Mój ci on

A właściwie nasz: dom na Woli. Udało się dzisiaj dopełnić wszelkich formalności. Złożyliśmy z Lubym podpisy na stosownym dokumencie. Od godziny czternastej zawładnęliśmy całą włością. Ustawiliśmy dwa mebelki, co na przyczepce dzisiaj z nami przyjechały. Popatrzyliśmy po kątach. Pozastanawialiśmy się trochę, w co najpierw ręce włożyć. Pozamykaliśmy bramy i pojechaliśmy. Po kolejne meble i po … Czytaj dalej Mój ci on

Zastój

Chwilowo trwa zastój. Pierwotnie miał być do połowy lutego, do czasu podpisania aktu, ale będzie przedłużenie zastoju. Wydawało mi się, że w życiu już wiele widziałam, ale co rusz dzieje się coś dziwnego. I teraz podobnie. Opóźnienie będzie większe. Kupcy naszego naszego obecnego domu się wycofali, bo babci nie mogli przekonać. Babcia na początku nie … Czytaj dalej Zastój