Na prostej drodze do prac drewnianych

13 uwag do wpisu “Na prostej drodze do prac drewnianych”

  1. Cześć
    Ja w sprawie tych desek, co je znalazłaś, a o zastosowaniu których nie masz pojęcia. Widziałem do czego służą takie lub podobne i powiem tak: jeśli bliskie sercu twemu wszelkie małe stworzenia futerkowe, to nie dopytuj, a znalezisko spal.
    Trzymam kciuki za powodzenie Twoich planów. Jeśli Tobie w tym zakresie będzie się wiodło, to my będziemy mieś masę ciekawych wpisów na blogu 🙂 🙂
    Powodzenia, pozdrawiam

    1. Cześć
      To już wiem, do czego deski służyły. I jak już wiem, to jak przez mgłę przypominają mi się sprawne ręce dziadka …. Rozumiem już różną rozmiarówkę. Część już spalona, reszta też stoi przy piecu, co widać na zdjęciu 🙂
      Dziękuję za wsparcie, każde się przyda 🙂 Z niecierpliwością czekam, aż znajdą się kupcy na nasz dom w Bychawce.

  2. Ja w sprawie tych desek, które znalazłaś, a o zastosowaniu których nie masz pojęcia. Widziałem do czego mogą być wykorzystywane i powiem tak: jeśli bliskie sercu twemu wszelkie małe stworzenia futerkowe, to nie dopytuj, a znalezisko spal.
    Trzymam kciuki za powodzenie twoich planów. Tylko wtedy będziemy mieć masę ciekawych wpisów na blogu 🙂 🙂
    Pozdrawiam

  3. To miejsce , które wybrałaś ma olbrzymi potencjał. Niech tylko zakwitną bzy- będzie pieknie. Z taką Panią Domu- jak Ty, z takimi zrecznymi rączkami , z taką siłą i energią- bedzie piekniało z kazdym tygodniem.
    Serdecznie podziwiam i wpisuje sie do obserwatorów bloga i Fb.
    Twoj blog to skarbnica wiedzy i zamierzam z tego korzystac jako ze sama przenosilam i teraz urzadzam dom z 1830 roku, a nastepny czeka na przeniesienie i bedzie sluzyl jako pracownia.
    Powodzenia
    Beata

    1. Cosia, jak kiedyś pisałam 🙂 teraz średnio widać, ale w poprzednim domu też go nie było. Także nieskromnie chyba mogę napisać, że przyjdzie za mną i tutaj się pojawi 🙂
      Moja nowa siedziba nie jest aż tak stara, najstarszy budynek jest z 1950 roku. Remontu budowlane chyba będę w opisach traktować po macoszemu, chyba, że będą z drewna 🙂
      Cieszę się na spotkania blogowe:)

  4. Odkryłaś prawdziwe skarby, a ciekawe co strych jeszcze ukrywa?

    Bez wielkich funduszy na początku też się da, zwłaszcza, jak się ma taki zapał, a w dodatku talent w ręku.

    1. Z pobieżnych oględzin strychu podczas wyrzucania dwóch ton ubrań, wydaje się, że nie ma zbyt wiele cennych rzeczy. Widziałam dwie walizki w starym stylu, ale jeszcze nie oceniłam ich i nie wiem, czy jest sens je ratować od zapomnienia. Dziękuję 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s