Nowe zabawki

Jeszcze w tamtym roku, rozum, czyli Luby, stwierdził, że przeprowadzka i związana z tą perspektywą moc nowej drewnianej pracy zasługuje na poprawę jakości pracy. W działanie praktyczne przełożyło się to tak, że daliśmy zaliczkę na nowe zabawki. A wczoraj przyjechały. Cieszę się ogromnie.   Prędko je wczoraj odarłam z folii, pomacałam, powzdychałam i na tym … Czytaj dalej Nowe zabawki

Wiosna na Woli jest inna

Póki drzew jeszcze nie ma, póki rośnie pszenica, wiosna na Woli będzie inna. Jest jakby smutna. Kontrast między Bychawką a Wolą jest dość duży. Z Bychawką się już żegnam. Ostatni raz witałam się wiosennie z tulipanami, śliwą, świeżymi listkami i pękającymi pąkami kaliny Burkwooda, strzelającymi w górę bordowymi pędami piwonii. Melancholia. Sentyment. Kłucie duszy. Póki … Czytaj dalej Wiosna na Woli jest inna