O remontach nie pisałam,

ponieważ, jak ktoś mi kiedyś powiedział: „ma je każdy”. Starałam się zatem o nich nie pisać, co poskutkowało długim blogowym milczeniem. Dość powiedzieć, że jeśli chodzi o dom, to kucie wewnątrz się skończyło (będzie jeszcze odrobina na zewnątrz), oczyszczalnia zrobiona, zimna woda rozprowadzona, elektryka zaczęta, ocieplenie poddasza wykonane. A przed nami jeszcze inne prace remontowe, … Czytaj dalej O remontach nie pisałam,