Kuchnia w pół kroku

14 uwag do wpisu “Kuchnia w pół kroku”

  1. Praca jest jednak trochę ważniejsza niż z chobby, a z kuchni można już korzystać. Mam jednak pytanko- bo pięknie sie błyszczy blacik kuchenny. Jaki jest Twoim zdaniem dobry środek do wykończenia drewnianych blatów kuchennych i czym Ty to zrobiłaś?

    1. Jej, nie wiem, jak Ci odpowiedzieć, bowiem chyba nie mam standardowego podejścia do drewna. Blat zrobiłam, żeby go używać, w dosłownym znaczeniu. Zatem oczekuję, że z czasem pojawią się plamy, zadrapania, stłuczenia. Oczywiście nie zamierzam ich robić specjalnie 🙂 Drewno pielęgnuję zwykłymi środkami, od czasu do czasu decyduję się na odświeżenie, ale zazwyczaj wychodzę z założenia, że za kilka, kilkanaście lat zrobię sobie nowe 🙂 I na to wychodzi, że cała moja filozofia pielęgnacji zawiera się w zdaniu: spokojnie patrzeć, jak się starzeje 😀 I na dodatek jestem lżejsza o tony frustracji 😀

    1. Gdzieś trzeba upchać zasilanie do piekarnika, płyty, zmywaki, czy filtrów do wody. A pod zlewem miejsce jest idealne. Jak pojawią drzwiczki, to nie będzie tego widać. A pytasz się czy nie będą przeszkadzać kable, czy blat? Zresztą na obie opcje mam tą samą odpowiedź: nie. Do pierwszego mam nadzieję zaglądać sporadycznie, a drugie zamierzam użytkować normalnie i spodziewam się, że się będzie zużywało. I dobrze, za kilka lat może zrobię sobie nowy blat 🙂

      1. Balat jest super, na pewno nie będzie przeszkadzał. Kable, jeśli ich nie dotykać, też nie będą przeszkadzały. Ale jakbyś pochowała je jakoś w tzw. peszle lub przymocowała specjalnymi spinkami do boków szafek, to zawsze można by było pod zlewem coś trzymać i by się nie plątały.
        ps. Gratuluję nowego stanowiska i życzę owocnej i satysfakcjonującej pracy.

      2. Kable w sumie się nie plątają, bo są pochowane. Tam na dobrą sprawę są tylko wtyczki, a to co widać, to rurki, rureczki do filtrów i tego nie było już jak schować 😦 Ale kubeł na śmieci się mieści, więcej nie musi 🙂 Dziękuję i dziękuję. Za miłe słowa o blacie i za dobre życzenia 🙂

      3. No tak, też upchnęłam kable i źródła zasilania pod zlewem. I uważam, po niewczasie niestety, że był to pomysł lekko idiotyczny.

      4. jakoś nie udało mi się odpowiedzieć we właściwym miejscu…
        Uważam, że sąsiedztwo wody i prądu to nie jest dobry pomysł. Zawsze może nastąpić jakaś awaria wodna, poleci po ścianie i gniazdka nie będą tym zachwycone. Na razie jest OK, już 5 lat pewnie, ale cały czas myślę, że można było te gniazdka i wtyczki upchnąć za inna szafką.
        Jak zwykle – wylazła moja główna „zaleta” pt. „bo ty wszystko krytykujesz” (W tym przypadku także siebie)
        Bo poza tym jest cudnie.
        Sama lubię drewno, ale ograniczam się do małych przedsięwzięć i tylko, kiedy muszę. Ostatnio „musiałam” stół kuchenny przerobić. Ale obawiałam się takiego „błysku” – pewnie wrzeszczałabym na każdego, – „uważaj, bo porysujesz”. Zrobiłam satynę. Miła jest na sośnie.

      5. A! jeśli chodzi o gniazdka i wodę, to faktycznie, ale jak jest dobrze zrobione, to nie ma się czego bać. Zalanie nie zdarza się znowu aż tak często. U mnie, jak żyję, tylko raz i to z własnej głupoty podczas naprawy 😀 Ja śpię spokojnie 🙂
        Błysk na blacie kuchennym – już gdzieś kiedyś chyba o tym pisałam, że nie specjalnie przejmuję się zarysowaniami. Blat kuchenny, zgodnie z przeznaczeniem zamierzam wykorzystywać intensywnie. Oczywiście nie mam w zamierzeniach specjalnego rysowania go nożem czy widelcem, ale jeśli się to stanie przez przypadek. Cóż, tak właśnie jest. Blat jest do użytkowania i w sumie właśnie tego się spodziewam. Że po jakimś czasie bedzie obity, nieco zniszczony, porysowany. Chyba to wynika z filozofii życiowej. Akceptacja procesu starzenia się i przemijania (w końcu jesień w lesie jest cudowna). A jak się blat całkiem zniszczy, to będzie okazja do renowacji, albo wymiany 🙂 Może zrobię później ładniejszy, a może po porostu będę potrzebowała odmiany 🙂 A satynę, również lubię. Bardzo lubię. Akurat na ten blat, właśnie w tamtym momencie, miałam właśnie taki pomysł i go zwyczajnie w świecie zrealizowałam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s