Szykowanie drewna na zimę

Może przewrotnie napisałam, że szykuję drewno na zimę. Ale w zasadzie tak jest. Tyle, że nie opał (wrr), tylko drewniane dzieło. Zima tuż tuż, a to praca na zewnątrz i na zewnątrz też zostanie. Szykuję zatem drewno na zimę i byle zdążyć przed zimą. Czytaj dalej Szykowanie drewna na zimę

Łapanie drewnianych chwil

I klops! Z tym czasem. Zamiast czasu jest niedoczas. Mam go całe mnóstwo. Piętrzą się zawodowe problemy. Na drewno kradnę chwile. Pół godziny tu, pół godziny tam. I jak na razie nazbierałam tyle, że udało mi się na trzech słupach naciąć szczeliny na mocowanie podstawy. Ponieważ cięcie jest głębokie i na całkiem dużej szerokości, to … Czytaj dalej Łapanie drewnianych chwil