Śnieg już może padać

Zadaszenie nad wejściem do domu i do piwnicy ma już pokrycie. Konstrukcja stoi, na głowę już nie pada. Chociaż nie mogę powiedzieć, że konstrukcja skończona. Brakuje jeszcze rynny i ścianek z przeszkleniem, żeby przy zamieciach śnieg prosto pod drzwi nie podfruwał. Ale tak zwyczajnie, tak prosto z góry, padać może. Czekamy na białe podwórko, córa … Czytaj dalej Śnieg już może padać

Szlaczki w liczbach

Jakieś nieco ponad dwa tygodnie temu, zaczynając przygodę, którą nazwałam „szykowanie drewna na zimę”, przyszło mi przez myśl, że pewnie do zimy sowich planów nie skończę. Bo i zamiary wielkie i wieczory króciutkie. I tak wyszło, że zaczęłam liczyć, by na koniec sprawdzić ileż to mi to wszystko zajęło. I wczoraj z wielką satysfakcją ujrzałam stojącą … Czytaj dalej Szlaczki w liczbach