Niedoczas na „roz” i „nie”

Miło być docenionym. Strasznie miło. Tak miło, że ma się więcej roboty, niż być powinno. Jak to mówią: praca głupich się trzyma. Zatem docenienie nie-koniecznie może iść w parze z zauważeniem mądrości. Ech. Różne dziwne myśli przychodzą do głowy, jak się jest przepracowanym. Nie-doczas i brak równowagi praca-praca, czyli praca zawodowa kontra praca z drewnem, … Czytaj dalej Niedoczas na „roz” i „nie”

Czasami bywa ostro

Chyba czas zacząć pisać, co u mnie słychać drewnianego. Częściowo będzie jednak o remontach. Jakby nie było, prace wykończeniowe, drewniane a jakże, do takich robót się zaliczają. Ale drewno to drewno. Ponieważ często wiedzie prym w moich działaniach, do wyjątków remontowych należy bezwarunkowo. Nowe miejsce,  nowe zasady, nowe pomysły. A niemal zawsze, zaczynają się one tak: … Czytaj dalej Czasami bywa ostro

Czwarty Piknik Stolarski – sobota

Dzisiaj jest niedziela. Przed chwilą pożegnałam ostatnich gości. I tego momentu piknikowego najbardziej nie lubię. Ale zostały wspomnienia. Bardzo miłe wspomnienia. Mogliśmy rozmawiać i wymieniać się doświadczeniem we wspólnej pasji. Nagrody rozdane, niech się dobrze sprawują. Dziękuję Wam bardzo za kolejne fantastyczne spotkanie! I już czekam następnego. Do zobaczenia! Czytaj dalej Czwarty Piknik Stolarski – sobota

Nowe zabawki

Jeszcze w tamtym roku, rozum, czyli Luby, stwierdził, że przeprowadzka i związana z tą perspektywą moc nowej drewnianej pracy zasługuje na poprawę jakości pracy. W działanie praktyczne przełożyło się to tak, że daliśmy zaliczkę na nowe zabawki. A wczoraj przyjechały. Cieszę się ogromnie.   Prędko je wczoraj odarłam z folii, pomacałam, powzdychałam i na tym … Czytaj dalej Nowe zabawki