Otwarcie na łąkę

Powolutku, bardzo powolutku próbuję realizować plany ogrodnicze. Jeszcze pod koniec maja udało się znaleźć ekipę do demontażu stodoły zapowiadającej rychłe chylenie się ku ziemi. Nasza działka zyskała to, co było ukryte, a było piękne i trzeba było gimnastyki by zajrzeć w horyzonty. Widok jeszcze nieco śmietnikowy, ale prace trwają i już jest nieco lepiej, a … Czytaj dalej Otwarcie na łąkę

Pierwsze 45 drzew

Ostatnia ciepła pogoda, ta przed tą zimną, obecnie trwającą erą, tak mocno działała na nowo posadzone drzewka, że co zrobiłam zdjęcia i zanim je wstawiłam, to już na drzewach było więcej i zdjęcia się deaktualizowały. Zimna era ma zatem zaletę: od kilku dni rozwój liści się zatrzymał i mogę wstawić aktualne zdjęcia! Mój przyszły park … Czytaj dalej Pierwsze 45 drzew

Pierwsze drzewo

Nie tnę, dosadzam. Moja dusza ukierunkowana na przyrodę, cierpi. Wobec czego, by nieco ból załagodzić i by ziściły się pod koniec mojego życia życzenia o parku przy domu, zaczynam wiosnę zaklinać, by listki na nowych drzewach porozwijała. Kupiłam pierwsze sztuki. Być może za chwilę pojadę kupić kolejne. Choć nie wiem na ile wystarczy pewnej zasobności. Sadzę … Czytaj dalej Pierwsze drzewo

Czekam na zielone

To już ten czas. Dzień dłuższy, słońce piękniej świeci. Korzysta z tego pies. Mimo mrozu, wyleguje się na śniegu skąpanym w słońcu. Ja też czekam na takie wylegiwanie, ale takie bez mrozu. Ale tak po prawdzie, to nie na wylegiwanie czekam, tylko na przyjemniejsze warunki do pracy. I do tej w drewnie, i do tej … Czytaj dalej Czekam na zielone

Wiosna na Woli jest inna

Póki drzew jeszcze nie ma, póki rośnie pszenica, wiosna na Woli będzie inna. Jest jakby smutna. Kontrast między Bychawką a Wolą jest dość duży. Z Bychawką się już żegnam. Ostatni raz witałam się wiosennie z tulipanami, śliwą, świeżymi listkami i pękającymi pąkami kaliny Burkwooda, strzelającymi w górę bordowymi pędami piwonii. Melancholia. Sentyment. Kłucie duszy. Póki … Czytaj dalej Wiosna na Woli jest inna

Wczesna wiosna nad Wisłą

W sobotę było słoneczko, a w niedzielę nie było. Ale co tam. Wiatr zimny i brak słońca nie straszne. Ważne, że nie padało. Zrobiliśmy sobie króciutki spacerek po obszarze Natura 2000 Dolina Środkowej Wisły. Pięć kilometrów od Dęblina. Byliśmy na zachodnim brzegu Wisły. W oddali widoczne bloki miasta. Ale na obszarze chronionym, trawa pięknie pofalowana, … Czytaj dalej Wczesna wiosna nad Wisłą