Podłoga

Pierwotnie chciałam tylko odnowić stare zamalowane farbą olejną deski. Miałam je tylko zerwać, zdjąć farbę, przeszlifować, zaolejować i położyć z powrotem. Ale jak to zwykle bywa, życie płata figle. Spora część desek rozpadała się przy demontażu. Mocno były zjedzone. Zapadła decyzja o zrobieniu nowej podłogi. Oczywiście drewnianej, sosnowej, z desek o różnej szerokości, odrobinę nierównych … Czytaj dalej Podłoga

Nowiutkie oprzyrządowanie

Maszyny pracują. Świetnie spełniają swoją rolę. Ale wymagały dopracowania. Do pilarki taśmowej musiałam zrobić sobie dodatkowe oprzyrządowanie, którego nie było w standardzie wyposażenia. Szkoda. Zabrakło mi prowadnicy do cięcia poprzecznego. Musiałam je zrobić sobie sama. Na razie zrobiłam tylko do cięcia na kąt prosty. Przydało się ze sto razy   Docięłam sobie również pomocnik do … Czytaj dalej Nowiutkie oprzyrządowanie

Czasami bywa ostro

Chyba czas zacząć pisać, co u mnie słychać drewnianego. Częściowo będzie jednak o remontach. Jakby nie było, prace wykończeniowe, drewniane a jakże, do takich robót się zaliczają. Ale drewno to drewno. Ponieważ często wiedzie prym w moich działaniach, do wyjątków remontowych należy bezwarunkowo. Nowe miejsce,  nowe zasady, nowe pomysły. A niemal zawsze, zaczynają się one tak: … Czytaj dalej Czasami bywa ostro

Czwarty Piknik Stolarski – sobota

Dzisiaj jest niedziela. Przed chwilą pożegnałam ostatnich gości. I tego momentu piknikowego najbardziej nie lubię. Ale zostały wspomnienia. Bardzo miłe wspomnienia. Mogliśmy rozmawiać i wymieniać się doświadczeniem we wspólnej pasji. Nagrody rozdane, niech się dobrze sprawują. Dziękuję Wam bardzo za kolejne fantastyczne spotkanie! I już czekam następnego. Do zobaczenia! Czytaj dalej Czwarty Piknik Stolarski – sobota

O remontach nie pisałam,

ponieważ, jak ktoś mi kiedyś powiedział: „ma je każdy”. Starałam się zatem o nich nie pisać, co poskutkowało długim blogowym milczeniem. Dość powiedzieć, że jeśli chodzi o dom, to kucie wewnątrz się skończyło (będzie jeszcze odrobina na zewnątrz), oczyszczalnia zrobiona, zimna woda rozprowadzona, elektryka zaczęta, ocieplenie poddasza wykonane. A przed nami jeszcze inne prace remontowe, … Czytaj dalej O remontach nie pisałam,

Nowe zabawki

Jeszcze w tamtym roku, rozum, czyli Luby, stwierdził, że przeprowadzka i związana z tą perspektywą moc nowej drewnianej pracy zasługuje na poprawę jakości pracy. W działanie praktyczne przełożyło się to tak, że daliśmy zaliczkę na nowe zabawki. A wczoraj przyjechały. Cieszę się ogromnie.   Prędko je wczoraj odarłam z folii, pomacałam, powzdychałam i na tym … Czytaj dalej Nowe zabawki