Prawie pergola

Ostatnio cieszyłam się kilkoma chwilami przyjemności machania dłutami z przerwami na łyki kawy i zerkaniem na łąkę. Mogę teraz wzorek pokazać w całości. Jest to kontynuacja wzorów robionych na słupach tarasu. Konstrukcja tarasu stoi, aczkolwiek wymaga jeszcze sporo pracy. Jak to u mnie bywa (czy u Was również?) zaczynam projekt i okazuje się, że a … Czytaj dalej Prawie pergola

Nowy projekt

Zaczynam. Zaczęłam w styczniu kupując dłuższe i krótsze bale, a właściwie zaczęłam jeszcze w zeszłe wakacje, kiedy narysowałam projekt 🙂 Tak się ułożyło, że dopiero ostatnia sobota była tą, którą mogłam poświęcić na drewno. Co to będzie? Ano altana! Z widokiem na łąkę! Ktoś mi już powiedział, że bale jakieś dziwne jak na altanę. Jak … Czytaj dalej Nowy projekt

Serwetkowy Mikołaj

Mam do oddania w dobre ręce kilka niemebli, a właściwie kilka serwetek, serwet i obrusów. Jedne ładniejsze, inne ładne inaczej. Jedne szydełkowe, inne haftowane. Większe i mniejsze. Niezależnie od tego jak je łączyć lub rozdzielać, są zrobione moimi rękoma i są do wzięcia. Jeśli ktoś ma ochotę na którąś z nich, to proszę zostawić komentarz … Czytaj dalej Serwetkowy Mikołaj

Weranda coraz bliżej

Czy też na razie zadaszony taras, bowiem obudowa będzie za jakiś czas, może aż w przyszłym roku. Poza tym ciągle się zastanawiam czy przeszklona, czy też tylko olistwekowana. Ale to rozważania na później! Na ten moment mam na razie leżące bale (słupy) gotowe do montażu. Krokwie się robią …. Weranda będzie na całej długości starej … Czytaj dalej Weranda coraz bliżej

Łapanie bakcyla

Tak! To się wydarzyło! Niektórzy zechcieli sprawdzić, jak to jest mieć cierpliwość 🙂 Zatem jak przyszło nareszcie do robienia werandy i jak już jakieś projekty wzorów zaczęły nabierać realnego wyglądu, to utworzył się zespół dwuosobowy. Czyli do pomocy włączyła się córa. I tak to się stało, że pomogła dopracować niuanse na wzorach i wzięła się … Czytaj dalej Łapanie bakcyla

Kolejna odsłona półek

Nieco za mały regał na książki właśnie się powiększył o 24 metry bieżące półek. I jak widać, w niedalekiej przyszłości trzeba będzie myśleć o kolejnych metrach. Te kilkadziesiąt wolnych centymetrów szybko się zapełni. Tym bardziej, że właśnie zamówiłam kolejną paczkę książek, a Luby rozgląda się kolejnymi płytami 🙂   Czytaj dalej Kolejna odsłona półek